25 lis 2016

Nowy post: I nie ma już nikogo



- Kocham cię, Lily Evans. A po dzisiejszym dniu obiecuję ci, że nie odpuszczę, choćbyś miała mnie wyzywać kolejne kilka lat. - Posyła jej huncwocki uśmiech. - A jak będzie taka potrzeba, powiem Łapie, żeby zamknął nas w schowku na miotły. To oczywiście ostateczność, jeśli żadna inna metoda na poderwanie ciebie nie zadziała. Możesz się więc na to przygotować, mam nadzieję, że nie masz klaustrofobii czy coś, bo to byłoby totalnie...
Przerywa mu Lily, która niespodziewanie składa pocałunek.
Na jego nosie.
Dziewczyna wybucha śmiechem, widząc jego minę, a potem wstaje z ławki i otrzepuje się ze śniegu.
- Wesołych świąt, James.
 
Autor: Delilah
Kategoria: Harry Potter



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz