1 sty 2017

Nowy post: Tale as old as time




Rose oberwała kawałkiem oderwanej przez Garetha dyni, która leżała na stole. Chłopiec zapiszczał z uciechy i w porę zorientował się co zamierza Gryfonka, bo uchylił się przed szybującym w jego stronę surowym jajkiem, które rozbiło się na głowie Scorpiusa. Zapadła grobowa cisza, przerywana jedynie stłumionym chichotem chłopca, który całkiem zapomniał już o wycinaniu pierniczków.
Rose nie zdążyła nawet otworzyć ust i przemówić za swoim uniewinnieniem, gdy na jej koszuli wylądowała gęsta, dyniowa maź.
- Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wielki błąd popełniłeś. - Rose wbiła spojrzenie w Scorpiusa, starając się utrzymać powagę.

Autor: poznyluty
Kategoria: Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz