10 sie 2016

Nowy post: Wschód słońca



– Moja matka jest chora – mówi.
Blaise w końcu spogląda na niego. W jego wyrazie twarzy nie ma kpiny, ani ironii, które nigdy go nie opuszczają, jednie szczere zdziwienie.
– Co się stało?
– To długa historia, a mówiąc pokrótce; po Bitwie w Departamencie Tajemnic w domu zjawili się śmierciożercy, mnie wtedy nie było, a ojciec siedział w Azkabanie. Rzucili na moją matkę nieuleczalną klątwę, która powolnie ją wykańcza, by ostatecznie doprowadzić do… – zawiesza głos.
– Do śmierci? – pyta Blaise, jego oczy wyrażają współczucie. Bardzo szanuje panią Malfoy, która zawsze jest skłonna mu pomóc, gdy nie radzi sobie w domu z matką. Nie jest w stanie wyobrazić sobie Malfoy Manor bez niej, ona wnosiła do tego domu nieco światła, które tak usilnie starał się stłumić ojciec Draco.
– Tak, do śmierci…

Autor: Charlotte Petrova
Kategoria: Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz